Na świecie było spokojnie. Żadna siła nie dawała rady naruszyć tego ładu. Ludzie mieszkający na Continentii, Forestrii, Archipelii lub Saharii nie narzekali na swój żywot. Król Maximus dzięki swojemu Berłu Ładu ochraniał swoją ojczyznę od sił zła i zapewniał wszystko, co najlepsze swoim poddanym.
Ale gdzieś w najmroczniejszych czeluściach świata pan mrocznych legionów Arech Dragonbreath nie powstrzymywał swojej chciwości i egoizmu od patrzenia na bogactwo Czterech Kontynentów. Jego chciwość doprowadziła go do jednego z karygodniejszych czynów - dzięki mrocznej magii wykradł królowi Maximusowi jego Berło. Te wydarzenie zakończyło ochronę Continentii, Forestrii, Archipelii oraz Saharii i doprowadziło do zapuszczenia się tam najgorszych plugastw mrocznego świata. Arech Dragonbreath czeka na jakiś opór króla, ruch przeciw jego czynom. Władca mrocznych legionów spojrzał w swą magiczną kulę i zobaczył tam zmarnowanego, na skraju śmierci króla. Zauważył też, że wchodzi do niego rycerz w lśniącej zbroi.

Maximus powiedział do tego rycerza:
- Jesteś moim następcą, przejmij to, co moje i uznaj za swoje. Przeprowadź szale zwycięstwa na nasza stronę. Przywróć spokój na Cztery Kontynenty.
- Dobrze królu, zrobię co w mojej mocy - rzekł rycerz.
- Odzyskaj Berło Ładu - ono łączy moje życie z moim krajem. Jeżeli zginie moja ojczyzna - zginę także ja...

Arech nie mógł znieść tego, że ktoś ma sprzeciwić się jego woli. Artefakt króla Maximusa, czyli Berło Ładu zakopał w miejscu znanym tylko swojej zbrodniczej osobie, narysował mapę, podarł ją na 25 części i podzielił je między swoich sprzymierzeńców, złych szlachciców. Pozostałych osiem kawałków mapy, przymocował do ośmiu artefaktów, które ukrył na czterech kontynentach.

Reszta należy do Ciebie młody rycerzu! Uratuj królestwo Czterech Kontynentów i zdobądź Berło Ładu! Król Maximus umiera tak samo jak jego kraj! Do dzieła!